2018/07/14

Nowy początek, czyli zapowiedź czegoś świeżego...


Być idolem – super sprawa!

Mieć psychofana – to już inna para kaloszy.
Nikt normalny nie chcę posiadać takowego.

Tae dostąpił zaszczytu zasiądnięcia na ławce
 „Wątpliwych Szczęściarzy”.

Porwany, przetrzymywany, wielokrotnie gwałcony, zamknięty w pomieszczeniu bez okien, mając za towarzystwo sprzęt rodem z sali tortur, odwiedzany przez porywacza kilkakrotnie w ciągu dnia, musi walczyć, albo... zrozumieć psychopatę.

To ostatnie brzmi jak kiepski żart, ale czy V ma wybór, gdy, pomimo pięknych wspomnień z udziałem Hoseoka, opuszczą go siły i chęci do życia?



~~~~*~~~~




Witajcie Kochani!


Zapraszam Was na pierwszą dłuższą historię na tym blogu. Towarzyszyć nam będzie zespół BTS, którego od kilku miesięcy jestem fanką, a pomysł jest totalnie świeżutki, prosto z mego łba do Worda przelany. Mam nadzieję, że nie odstraszą Was brutalne sceny, które się pojawią, albo sami BTSi. Parring główny to VHope. Nigdy nie sądziłam, że napiszę cokolwiek o żyjących ludziach, bo anime, czy manga to inna sprawa, jednak zakochałam się w tym shipie! I jako jedna z A.R.M.Y. oraz konkretna Fujoshi, kibicuję im z całego serca! Kto ze mną, kto przeciw mnie? Gadać, jak na spowiedzi! A tak w ogóle historia powstawała przy dźwiękach „Even if I die, it's you” V & Jin BTS ♥. Słucham tego bez końca! Pierwszy rozdział pojawi się, kiedy przepiszę go z telefonu :D. Nie obiecuję, że za tydzień czy dwa, ale na bank do końca lipca postaram się wyrobić.

Uwierzcie, że o starszych pomysłach i innych blogach pamiętam, jednak ten wygrał ze wszystkimi, a skoro jeszcze się nie rozmyśliłam, będę pomału wstawiała notki i zobaczymy, co z tego wyjdzie :). O! I jeszcze na Wattpadzie będę dodawała, jak kogoś interesi to ja, R.

A teraz, coby nie przedłużać, zapraszam na